bcw_banner
. © 2004-2006 Bractwo Czarnej Wody

Dolina Sobiny

sobina 01
Kliknij na mapę aby uzyskać powiększenie

Ważną formą negatywną na terenie gminy Osie jest obniżenie, którym płynie Sobina, zwana tez Sobinką lub Sobińską Strugą. Ma ona około 23 km długości i prawie w całości płynie w granicach gminy. Sobina wypływa z łąk w okolicy wsi Dębia Góra, leżącej już w województwie gdańskim, na wysokości około 90 m. nad poziomem morza. Cały jej bieg można podzielić na dwa zróżnicowane odcinki. Od źródeł do Jaszcza (ok. 18 km) Sobińską Struga płynie na południe, stanowiąc w większości wschodnią granicę gminy. W Jaszczu rzeczka ostro skręca i aż do ujścia do Wdy w Żurze kieruje się na zachód. Oba odcinki różni nie tylko kierunek odpływu wody, ale przede wszystkim wygląd doliny.

W swym południkowym (z północy na południe) biegu Sobina w większości płynie tzw. rynną subglacjalną, czyli polodow-cową, wyrytą przez wody płynące pod ciśnieniem pod lądolodem pokrywającym wówczas ten teren.

Rynna ta, stosunkowo niegłęboka, ma kilka rozszerzeń. W największym z nich leży jezioro Miedzno przez które Sobina przepływa. Właśnie ta część rynny wyraźnie różni się od innych. Brzegi są tu strome, wysokie do kilkunastu metrów, niekiedy podcięte. Razem z szeroko rozciągającymi się szuwarami świadczą one, że jezioro miało kiedyś wyższy poziom, a więc dużo większą powierzchnię. Otoczenie jeziora, dawniej silnie zabagnione, na skutek melioracji i braku wody w ostatnich latach, zostały przesuszone. Prawie cała rynna na tym odcinku jest silnie zatorfiona i porośnięta trawami łąk. Sobina właściwie rynnę tylko wykorzystała, nie powodując istotnych zmian w jej wyglądzie. Stąd też sama rzeczka, płynąca w szerokim od 100 do ponad 400 metrów dnie rynny, jest w stosunku do niej nieproporcjonalnie mała. Szerokie dno doliny i mały jej spadek na tym odcinku (poniżej 1%, czyli mniej niż 1 m. spadku na 1000 m. biegu) powodują, że Sobina na sobina=02ogół leniwie meandruje wśród otaczających ją łąk. Na obu brzegach rzeczki występuje pas olszyn, a dno jest przeważnie porośnięte roślinnością wodną.

Poniżej Miedzna Sobina opuszcza rynnę i do Jaszcza płynie wśród łąk i pól dość głęboką , wąską doliną o stromych zboczach. Bardzo ciekawie prezentuje się obniżenie kilkadziesiąt metrów na południowy wschód od zabudowań Zakładu Rolnego w Jaszczu. Jest to miejsce zbiegu kilku ciągów dolinnych. Od północy dopływa tu Sobina, której dolina skręca następnie na zachód. Od południowego wschodu dociera do ciągu rynien i wytopisk idących od Pięciomorgów przez Sinową Strugę, jezioro Sinowy, Bagno Zabijak i głębokie obniżenie Duże Zdroje. Od południowego wschodu dochodzi do Jaszcza szereg obniżeń (być może dolina wód roztopowych) z rejonu jeziora Stelchno. Węzeł wymienionych ciągów dolinnych jest głęboko wcięty w otaczający teren. W pobliżu, na zachód od opisywanej formy, kończy się też obniżenie, którego początku należy szukać w okolicach Buczka, a przechodzi ono przez Nowe Laskowice.

W tym właśnie miejscu Sobina wpływa w równoleżnikowy (ze wschodu na zachód) odcinek swego biegu. Teren ten należy na pewno do najciekawszych krajo-brazowo okolic gminy. Również i ten odcinek jest prawdopodobnie rynną polo-dowcową, zaczynającą się w obniżeniu Duże Zdroje, po północnej stronie toru kolejowego między stacjami Kwiatki i Czersk Świecki. Od Jaszcza Sobina ma jednak znacznie większy spadek (prawie 4%), a więc większą siłę erozyjną, dzięki czemu mogła wykorzystywaną rynnę wyraźnie przekształcić. Od Jaszcza do Żura dolina jest na ogół wąska (100-300 m.), sobina05 o stosunkowo niewielkich rozszerzeniach za Zakładem Rolnym i koło Brzezin. Lewe zbocze doliny jest strome, z dość często spotykanymi podcięciami i niszami osuwiskowymi, gdzie materiał budujący stok powoli spełza w dół. Brzeg prawy ma zróżnicowaną wysokość i nachylenie. Wcięcie doliny w otaczający teren jest duże i sięga 25 m., co szczególnie widoczne jest na stromym zboczu w okolicy powszechnie znanego „kurnika", w Brzezinach. Tak więc ten odcinek Sobińskiej Strugi, szerokiej tu na 3-5 m. i głębokiej na kilkadziesiąt cm (fot 1 i 2) jest o wiele wyraźniejszym elementem terenu niż fragment poprzednio opisany. Jest on też wart szerszego potraktowania w tym artykule, a przede wszystkim obejrzenia na własne oczy, z kilku innych względów.

Można w nim zaobserwować terasy, czyli stopnie w zboczach doliny, widoczne szczególnie z szosy w obniżeniu koło Zakładu Rolnego Jaszcz. Widzimy tam co najmniej trzy różne poziomy teras - najpierw łąka w dawnym parku, potem zakręty szosy i zbiornik wodny, a następnie warsztat Zakładu Rolnego.

Warto przejść wzdłuż prawego zbocza doliny Sobiny od Jaszcza do Brzezin. Na tym stosunkowo krótkim odcinku spotyka się dziesięć dużych parowów kilkumetrowej i większej głębokości rozcinających zbocze na długości kilkudziesięciu metrów. sobina04 Używam tu określenia stosowanego przez miejscową ludność, choć ostrość tych form nadaje im charakter jarów. Aby rozwiązać zagadkę ich powstania, należy przypomnieć sobie genezę otaczającego terenu. Otóż Brzeziny i Jaszcz leżą na wyspie morenowej, którą przed zniszczeniem i zasypaniem przez tworzący się sandr ochroniły zalegające na niej płyty martwego lodu. Wody z topniejących brył odpływały na zewnątrz wyspy, zgodnie z kierunkiem jej spadu, łącząc się w coraz większe strumienie, które miały dużą siłę erozyjną szczególnie tam, gdzie spadek był znaczny. sobina03 Wzdłuż południowego brzegu opisywanej wyspy morenowej istniało już obniżenie w postaci rynny polo-dowcowej i do niej właśnie dążył strumienie wód roztopowych, rozcinając strome zbocze rynny w wielu miejscach. Tak zapewne powstał szereg ciekawych parowów będących dużym urozmaiceniem prawego zbocza doliny Sobiny. O tym, że nie są to formy rozwijające się współcześnie, lecz powstały dawniej, świadczy fakt, że wszystkie parowy kończą się na wysokości kilku metrów ponad dzisiejszym dnem doliny. Gdyby były one dalej czynne jako szlaki odpływu jakichś wód, musiałyby mieć swe przedłużenie w dnie doliny.

Charakterystyczne dla dzisiejszego biegu Sobiny jest przesunięcie jej koryta bezpośrednio pod lewe, południowe zbocze doliny. Również to zjawisko jest związane z odpływem wód z topniejących bryłmartwego lodu. sobina06 Spływały one przecież z północy na południe, więc ulegały wyhamowaniu, zbierały się i odpływały wspólnie na zachód pod dalszym, czyli południowym, zboczem istniejącego obniżenia rynnowego. Dziś tak samo płynie Sobina.

Ciekawy widok przedstawia się temu, kto znajduje się w połowie drogi łączącej Jaszcz z Brzezinami. Patrząc w kierunku Sobiny ma się wrażenie, jakby rzeka roz-dwoiła się i płynęła dwiema dolinami, oddzielonymi wysokim grzbietem, na którym leżą tzw. Rejbruchy. Jest to oczywiście złudzenie. W rzeczywistości Sobina płynie na południe od Rejbruchów, a fragment jakby drugiej doliny tworzy ciąg połączonych ze sobą owalnych obniżeń wytopiskowych ze stawami, w pobliżu których leży zabudowanie państwa Chojnackich. Ciąg jest otwarty w kierunku doliny Sobiny na wschód a zamknięty od zachodu, ze strony Brzezin.

Przy ujściu Sobina ma szerokość kilku metrów, a głębokość kilkadziesiąt centymetrów. Dno jest piaszczyste, brzegi umocnione. Również w korycie jest widoczna asy-metryczność - głębsza jest lewa, południowa strona, tym samym bardziej podmywany jest lewy brzeg.

Dno doliny dawniej stanowiły niezłe łąki. sobina08sobina07 Jak wielokrotnie pisał na łamach „Echa" p. Nowicki, niewłaściwie przeprowadzono meliorację, a pozostawiony bałagan (urobek na brzegu, leżące drzewa) utrudniały spływ z łąk. Część dna uległa więc wtórnemu zabagnieniu i porosła trzcinami oraz olszyną. W szczególności dotknęło to fragmentu doliny od Brzezin do Żura.

Najbardziej interesującą formą związaną z doliną Sobiny jest parów zaczynający się za ewangelickim cmentarzem w pobliżu starej szkoły w Brzezinach, stąd tak wiele miejsca zajmuje on i w opisie i na rysunkach. Jest to największe rozcięcie tego typu w zboczu obniżenia, którym płynie Sobińska Struga. Początek głównego parowu stanowi połączenie dwu mniejszych form. Ma on prawie 300 m. długości i dość znaczny, na ogół wyrównany, spadek - 14 m., czyli średnio 3°. Zbocza parowu są dość strome, wysokość od kilku do kilkunastu metrów. Łagodniejszy profil poprzeczny ma jedynie początek parowu. Na planie wyraźnie widać, że wraz ze spadkiem wysokości maleje szerokość formy. Na początku parowu jego dno ma około 4 metrów szerokości, w dolnej części zaledwie 1 m. Podobnie przy górnej krawędzi szerokość parowu zmniejsza się od kilkudziesięciu do 10 m. Wschodnie zbocze parowu ma dwa duże i głębokie rozcięcia erozyjne o charakterze jarów.

sobina10 Parów główny powstaje z połączenia dwu mniejszych. Wschodni parów o długości ponad 90 m. i znacznej głębokości oraz stromych zboczach, skręcający w połowie pod dużym kątem, jest zapewne właściwym początkiem parowu głównego. Również on ma dość mocno rozcięte zbocze północne. Parów zachodni, zaczynający się zaraz obok cmentarza, jest krótki i dość płytki, więc może być nawet uznany za rozwinięta formę erozyjną w zboczu parowu głównego. W miejscu połączenia obu parowów północne zbocze uległo powolnemu spełzywaniu, gdyż wyraźnie widoczny jest jęzor tego osunięcia.

Wylot parowu głównego znajduje się w zboczu doliny Sobiny, kilkadziesiąt metrów od samej rzeczki i kilka metrów nad najniższą terasą obniżenia. Jest to więc forma, która rozwijała się dawniej, gdy poziom dna doliny był wyższy. Dziś ulega ona zapewne jedynie powolnemu łagodzeniu na skutek spełzywania zboczy.

sobina09

tekst Józef Malinowski
foto. Mariusz Chudecki

Wersja do druku format MS Word i PDF w dziale Do pobrania